Świadome życie

LET IT GO!

Cześć!

Dziś o sztuce odpuszczania słów kilka.

Od początku roku dni, tygodnie i miesiące w mojej codzienności były pełne różnorodnego odpuszczania. Odpuszczałam to, co w danym momencie nie było dla mnie wspierające, pomocne, inspirujące i ogólnie wszystko to, co czułam, że mi nie służy. Odpuszczanie jest obecne cały czas w naszym życiu i ma ogromnie korzystny wpływ na jego jakość. Chcę dzisiaj Ciebie zachęcić i zainspirować do tego, żeby w ogóle spróbować tej trudnej sztuki i mam nadzieję, że stanie się ona troszeczkę łatwiejsza i bardziej zrozumiała.

Jakiś czas temu zrozumiałam, że odpuszczanie w wielu kwestiach i na wielu poziomach jest naturalną częścią codzienności. Każdego dnia odpuszczam i z czegoś rezygnuję, żeby móc zyskać czas i przestrzeń na coś ważniejszego, co w danym momencie liczy się dla mnie najbardziej. Nie mam na myśli skrajnego odpuszczania, gdy w ogóle odpuszczasz wszystko zupełnie, ale takie aktywności, działania, schematy, przedmioty, postrzeganie świata, relacje, które w danej chwili nie są pomocne, dobre czy potrzebne.

Poniżej kilka przykładów z mojego życia, co w ostatnim czasie sobie odpuściłam.

Odpuściłam sobie czytanie. Przez ostatni miesiąc nie przeczytałam żadnej książki, a dwa miesiące temu słuchałam tylko audiobooków wieczorową porą. Czułam przeciążenie informacjami i nowymi treściami, więc w ostatnim miesiącu zupełnie odpuściłam sobie książki, chociaż je uwielbiam i na pewno wrócę do nich za jakiś czas, ale w tej chwili chciałam zrobić w swoim życiu przestrzeń na coś innego.

Odpuściłam perfekcjonizm. Chociaż odpuszczam go sobie już od dawna każdego dnia, to nigdy nie przychodziło mi to tak łatwo, jak teraz. Odpuściłam sobie wewnętrzny przymus robienia wszystkiego idealnie i działania tak, żeby wszyscy dookoła byli zadowoleni.

Odpuściłam sobie spotkania, które podświadomie czułam, że nie będą mi służyć.

Odpuściłam sobie oczekiwania i ideały w stosunku do siebie i innych.

Odpuściłam sobie potrzebę posiadania nadmiaru.

Odpuściłam aktywności, które danego dnia mnie za bardzo obciążały. Odpuściłam rower, gdy czułam, że po prostu nie mam na niego ochoty albo jestem za bardzo zmęczona. Odpuściłam sobie niektóre pozycje w jodze, w tym stanie na głowie i frustrację, że pomimo ponad dwuletniej praktyki nadal nie zrobię szpagatu, bo joga ma dla mnie dużo głębszy wymiar. Odpuściłam pisanie porannego strumienia świadomości, gdy czułam, że nie mam do tego chęci. I mogłabym jeszcze długo tak wymieniać.

Bardzo lubię myśleć o tym, czego nie zrobiłam. O takiej liście rzeczy, które sobie odpuściłam w danym czasie jako o osiągnięciu….

Odpuszczanie nie zawsze jest łatwe i bywa wyzwaniem, ale ja dzięki temu czuję się wspaniale sama ze sobą, a to jest najważniejsza relacja w życiu każdego człowieka. Kiedyś nie przychodziło mi to z łatwością i chciałam zrobić wszystko, pomimo braku sił, złego samopoczucia czy kompletnego braku chęci do tego. Odpuszczanie postrzegałam wtedy jako słabość, czasem element lenistwa, wstydziłam się i nie przyznawałam nikomu, że coś sobie odpuściłam, że czegoś nie zrobiłam z jakiegoś powodu. Dzisiaj wiem, że jest to bardzo zdrowa i niezbędna umiejętność. Cieszę się bardzo, że się jej nauczyłam i inspiruje mnie to do bycia bliżej siebie i swoich potrzeb, priorytetów, do codziennego pytania siebie:

Jak się dzisiaj czuję?, Czy chcę dzisiaj wykonać daną aktywność?, Czy ta dana aktywność, przedmiot, działanie, relacja jest w zgodzie ze mną i moimi wartościami?, Czy czuję się z tym dobrze?, Co mogę sobie odpuścić, by zyskać więcej czasu i przestrzeni na to, co jest teraz dla mnie naprawdę istotne, a także do tego by zwolnić i cieszyć się życiem?

Pamiętaj o tym, żeby pozwalać sobie na odpuszczanie, nie bać się go i nie wstydzić. Dawaj sobie przestrzeń na niedokończenie czegoś, na taki prawdziwy odpoczynek, gdy jesteś tu i teraz, puszczania tego co Tobie już dłużej nie służy. Na początek, to może nawet być jedna rzecz w tygodniu czy nawet miesiącu. Jeśli czujesz się na siłach, to możesz spróbować odpuścić sobie coś małego każdego dnia. Niech to będzie dla Ciebie coś naprawdę łatwego, co da Ci motywację do dalszych działań.

Zacznij stosować odpuszczanie w swoim życiu małymi kroczkami i sprawdź, jak wiele możesz dzięki temu zyskać!

24 komentarze

  • Kasia

    W takim razie, to i ja coś dorzucę od siebie 😁 Nie wiem czy pamiętasz, kiedyś rozmawiałyśmy o Ajurwedzie i chciałam zapytać czy mogłabyś o niej coś napisać? Interesuje mnie doslownie wszystko, nieco bardziej rozwinięte.
    Ja chciałabym zapytać, jak Twoje wrażenia z szamponami w kostce? Czy możesz coś polecić?
    Może jakiś przepis DIY byś wstawiła na domowe środki czystości czy jakiś naturalny kosmetyk?
    Czy masz jakieś doświadczenia z hydrolatami? Jeśli tak, to jakie wrażenia?
    Kiedy planujesz ruszyć ze swoim wielkim projektem? Masz już jakiś bliższy termin? Czy będzie jakieś info o tym wcześniej?
    I co z Facebookiem albo z Instagramem chociaż?
    I jeszcze kilka kwestii…🤣
    Interesuje mnie temat ziół, czy planujesz coś o tym wspominać na blogu?
    Masz jakieś sposoby na stress? Na pewno masz!😆 Bardzo ładnie proszę, napisz coś więcej o nich 😁
    I na dzisiaj chyba to by było na tyle…☺️
    Ściskam gorąco!

  • Basia

    To i ja skorzystam z okazji i zostawię kilka swoich pytań:))))
    Po pierwsze, czy mogłabyś zrobić jakiś wpis o tym, czego nie kupujesz? Jak trochę posprzątam, to nie chcę znowu wszystkiego zapełnić i chciałabym jakiejś inspiracji.
    Po drugie, to czy mogłabyś napisać coś o medytacji? O jodze i wszystkim innym, co już dziewczyny wcześniej napisały, to też przeczytam z wielką chęcią!
    Poza tym, to z wielką radością dowiem się więcej np.o czakrach, minimalizmie i ajurwedzie, o tym wszystkim, co kiedyś rozmawiałyśmy.
    I pisałaś kiedyś o zmianie diety, więc może jakiś przepis czy chociażby dwa byś zamieściła 🙈🙈🙈 jeśli oczywiście masz ochotę.
    Ostatnia sprawa, to przyłącze się jeszcze do propozycji Q&A i wszystkich zadanych wcześniej pytań. I bardzo bardzo chętnie widziałabym jakąś taką serię z aktualnościami chociaż raz w miesiącu….? 😘

  • Karolina

    Cześć:) To ja może też skorzystam i zapytam o kilka rzeczy:
    1. Czy udało Ci się kupić kosz na rower dla psa, z którego jesteś zadowolona?
    2.Kiedy będzie można posłuchać Twojego podcastu?
    3.Czy mogłabyś napisać coś więcej o jodze, bo bardzo chętnie o tym poczytam. Myślę, że jestem już prawie gotowa, by zacząć ją praktykować:D
    4. Czy mogłabyś może rozwinąć temat porannego strumienia świadomości? Brzmi mistycznie i zachęcająco, więc chętnie bym się dowiedziała co to takiego, co daje i jak stosować:)))
    I oczywiście przychylam się do prośby Michaliny. Też jestem ciekawa tych aktualności XD
    Miłego dnia!

  • Michalina

    Cześć Julia. Ja co prawda dosyć dobrze sobie radzę z takimi rzeczami, ale bardzo miło się czytało:) Nie wiem czy to dobre miejsce, ale chciałam zapytać czy mogłabyś czasem pisać co u Ciebie? Na przykład co czytasz czy słuchasz, co porabiasz? Takie jakieś aktualności? Może miesięczne? Jeśli oczywiście masz na coś takiego ochotę-chetnie bym sobie takie wpisy poczytała.
    Pozdrowionka!

  • Iwona

    Wow! Właśnie siedzimy z koleżanką w pracy wkurzone na szefa i jakoś mi się włączył ten artykuł 🤯 myślę w sumie, dlaczego sama od razu na to nie wpadłam 🤔 bardzo pomogły nam obu w tym te pytania, które sobie zadajesz, a zaraz mamy przerwę, więc wyjedziemy sobie do parku obok naszego biura 😁 Wielkie dzięki!🥰

  • Karolina

    Tak jest! Zabieram się do roboty XD I dzięki, że jak zwykle mnie inspirujesz, bo czasem czuję się jak jakiś Alien w swoim świecie. Przykład? Proszę bardzo… W pracy ostatnio ktoś mnie zapytał, co robię w wolnym czasie, a ja że się rozwijam, by być lepszym człowiekiem. Odpowiedź…ale po co??? XD No sama rozumiesz…. Bardzo się cieszę, że piszesz i uświadamiasz takie oczywiste oczywistości, które często wcale takie oczywiste się nie wydają 😘

  • Kamila

    Cześć! Muszę Ci powiedzieć, że nigdy nie przyszłoby mi do głowy, żeby myśleć o tym, jako osiągnięciu… Naprawdę! Nauczyłam się już odpuszczać pewne sytuacje i ludzi w moim życiu, ale zazwyczaj przychodziło mi to z trudem i patrzyłam na to bardziej od strony wyrzeczenia. Ale po przeczytaniu tego, co napisałaś, czuję, że jestem w domu i jakoś tak lżej mi się zrobiło:) Otworzyłaś mi bardzo oczy i masz 100% racji! Ale to niesamowite!!!!

  • Asia

    No, no, trafiłaś w samo sedno XD wpis idealny dla mnie! Teraz, to chyba już muszę spróbować w końcu się tego nauczyć, bo bardzo mi to już ciąży. Do tej pory jakoś nie mogłam się nigdy przekonać, a nawet jeśli spróbowałam, to bardzo szybko i łatwo się poddawałam, bo nie chciałam zawieść czyichś oczekiwań, a po Twoim wpisie czuję, że niczyje oczekiwania nie powinny się były dla mnie liczyć. Dzięki, spróbuję jeszcze raz i mam nadzieję, że dam radę 😘😘😘😘😘

    • Kama

      Hejka: D wspaniale, że poruszyłaś ten temat! Niby każdy o tym wie, ale tak jak napisałaś, wciąż jednak nie potrafimy sobie na to pozwalać i boimy się opinii innych, bo to nie jest popularne w naszym społeczeństwie. Od kilku lat mieszkam zagranicą, najpierw w Grecji, a teraz w Hiszpanii i tutaj ludzie mają w sobie właśnie mnóstwo tego luzu i odpuszczania, a jednak dopiero niedawno pozwoliłam sobie zacząć odpuszczać, bo nadal mam kontakt ze swoją rodziną i znajomymi, którzy wciąż nie do końca to rozumieją i akceptują. Jednak na swoim przykładzie mogę potwierdzić, że naprawdę diamentralnie spadł mi poziom stresu, gdy zaczęłam sobie odpuszczać pewne pierdoły, a im częściej sobie odpuszczam, tym jestem mniej zestresowana i ostatnio mi sąsiadka powiedziała taki komplement, że w końcu zaczyna we mnie widzieć swojaka :))))) Myślę, że to niesamowicie daje do myślenia i motywuje!
      Serdeczności!

    • Julia Semmler

      Cześć Asia! Na pewno dasz radę! Nie poddawaj się, ciesz się z niepowodzeń, bo one są wspaniałe! Są cenną lekcją i drogowskazem. Dzięki nim masz możliwość korygować swój kurs i próbować ponownie z nową wiedzą i wskazówkami.

    • Gosia

      Cześć Julia! Wspaniały artykuł. Tak….ten perfekcjonizm… próbuję wykorzenić i pomału jakoś już robię postępy…niesamowite poczucie coraz większej wolności i komfortu. Wspaniały pomysł z tymi pytaniami, biorę i zaczynam stosować- dziękuję!😁🥰🌻

  • Aga

    O tak! Ja mam z tym spory problem i chyba w moim przypadku to jest brak własnego przyzwolenia na to, ale u mnie w rodzinie wszyscy tak robili, więc zawsze było to dla mnie „normalne”, ale jak zaczęłam mieszkać z chłopakiem, to on mi ciągle tłumaczył, że nie powinnam tego robić, bo siebie przez to krzywdzę i teraz powolutku zaczynam to rozumieć. To niby takie oczywiste, a jednak brzmi, jak coś abstrakcyjnego…szkoda, że wciąż żyjemy w takim świecie i wśród ludzi, którzy uważają takie zachowania za „poprawne”:(((((( Dziękuję, że tym napisałaś, bardzo tego potrzebowałam i myślę, że jestem gotowa spróbować. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę miłego dnia!

    • Julia Semmler

      Cześć Aga! Dziękuję za Twój komentarz. Fajnie, że masz tak mądrego chłopaka;) Polecam z całym przekonaniem. Na pewno może nie być to łatwe, ale jest warte swojego spokoju i lepszego samopoczucia w dłuższej perspektywie. Próbuj tak długo, aż stanie się to Twoim nawykiem, bo to jeden z tych, co zmieniają życie:D

      • Sówka

        Cześć. Czasem pewne rzeczy człowiek uświadamia sobie dopiero po przeczytaniu XD
        Jeśli miałaby powstać seria z Q&A, to pytanie ode mnie jest takie:
        „Jaki jest Twój ulubiony styl/style jogi?”
        Pozdrawiam z cieplutkiej Turcji❤️

  • Ania

    Cześć:) Dziękuję, to dla mnie mega przydatny wpis. Od jakiegoś czasu zaczęłam dostrzegać, że nie potrafię sobie niczego odpuszczać i jestem tym już bardzo zmęczona. Ostatnio dostrzegłam, że nie cierpi na tym tylko moje samopoczucie, ale i relacje z innymi ludźmi mam gorsze, w pracy też kiepsko się czuję, bo ciągle ktoś ode mnie czegoś chce, a ja boję się kogoś zawieźć chociaż jestem bardzo zmęczona. Chyba też trochę mam tak, jak napisałaś, że się wstydzę tego i boję się, że ktoś mnie weźmie za lenia albo w ogóle jestem do niczego. Bardzo bym chciała jakoś zacząć, ale się boję. Najłatwiejsze dla mnie chyba byłoby spróbować odpuszczać sobie to, że nie lubię biegać, ale codziennie się do tego zmuszam, bo wszyscy moi znajomi to robią i nie wiem w ogóle czy to dobry przykład na początek.
    Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko 😘

    • Julia Semmler

      Cześć Ania! Jeśli chodzi o lęk, to praktycznie nigdy nie jest on uzasadniony. Boimy się najczęściej czegoś, co się w ogóle nie dzieje, ale zdarza się, że jeśli wciąż o czymś myślisz negatywnie i skupiasz na tym całą swoją uwagę przez długi czas, to możesz coś negatywnego w swoim życiu wykreować, ale działa to tak samo w drugą stronę i jeśli będziesz w pełni wierzyła na przykład w to, że potrafisz odpuszczać wszystko, co Tobie nie służy i robisz to swobodnie i z łatwością, to tak najprawdopodobniej będzie:) Polecałabym Tobie nie skupiać się na tym, że się boisz, tylko na działaniu robieniu małych kroczków do przodu pomimo tego lęku. Jeśli czujesz, że chcesz, potrzebujesz i możesz odpuścić sobie bieganie, to tak zrób. Przecież nie musisz lubić tych samych sportów, co Twoi znajomi, a może oni lubią jakieś inne sporty, które Ty także lubisz? Nic nie napisałaś o tym, jak często biegasz i czy robicie to wspólnie w jakiejś grupie osób czy każdy sam i po prostu o tym rozmawiacie…Jeżeli bieganie nie sprawia Tobie przyjemności, to dla kogo to robisz? Pewnie nawet im nie powiedziałaś nawet, że nie masz ochoty na ten sport…. Jeśli masz fajnych przyjaciół, którzy Cię szanują i są warci Twojej przyjaźni, to z pewnością zaakceptują Twój wybór. Dziękuję Tobie za komentarz i pozdrowienia. Trzymaj się, dasz radę!

      • Wiki

        Cześć. Skoro dziewczyny już zaczęły pytać, to ja też chętnie o coś zapytam:)
        Widziałam, że pod jednym z komentarzy napisałaś o kreacji, czy to znaczy, że stosujesz w swoim życiu prawo kreacji, manifestacje, wizualizacje, adirmacje?Jeśli tak, to czy mogłabyś napisać jak to robisz? Dowiedziałam się o tym ostatnio, ale jestem zupełnie zielona w temacie…
        Czy mogłabyś polecić w tym temacie jakieś książki na przykład?
        Bardzo chętnie dowiem się, jak zacząć praktykować jogę, bo zawsze jakoś nie byłam gotowa, żeby zacząć, a teraz, czuję, że bardzo tego chcę. Najbardziej spodobało mi się to, że napisałaś, że joga, to dla Ciebie coś więcej niż tylko pozycje, a to dla mnie mega mega mega inspirujące!!!🥰🥰🥰
        P.S. skoro trochę pytań już zostało zadanych, to może jakieś Q&A??? Ściskam, Wiki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

error: Content is protected !!